Salonify
Prowadzenie biznesu

Jak wycenić zabieg kosmetyczny i ułożyć cennik, który się opłaca

Salonify Team7 min czytania

Cenę zabiegu liczy się od godziny pracy: zsumuj miesięczne koszty i dochód, który chcesz osiągnąć, podziel przez godziny, za które klientki faktycznie płacą (zwykle 100–120 przy pracy solo), a potem pomnóż przez czas zabiegu z przygotowaniem i dodaj materiał. Ceny konkurencji sprawdzasz dopiero na końcu — jako punkt odniesienia, nie punkt wyjścia.

Dlaczego nie warto zaczynać od cen konkurencji

Najczęstszy sposób ustalania cen to otwarcie Instagrama trzech salonów w okolicy i ustawienie się gdzieś pośrodku. Problem w tym, że nie wiesz, ile one płacą za lokal, ile godzin pracują i czy w ogóle na tym zarabiają. Cena konkurencji mówi, ile klientki są gotowe zapłacić — ale nie mówi, czy Tobie się to opłaci.

Dlatego kolejność jest odwrotna: najpierw liczysz, ile musi kosztować godzina Twojej pracy, a dopiero potem sprawdzasz, jak to wypada na tle rynku.

Krok 1: ile kosztuje godzina Twojej pracy

Zsumuj wszystkie stałe koszty miesięczne — te, które płacisz niezależnie od liczby klientek — i dodaj kwotę, którą chcesz zarobić. Poniższe liczby to tylko przykład, podstaw swoje:

Najem stanowiska lub lokalu
1 200 zł
Składki ZUS i zdrowotna (przykładowo)
1 700 zł
Media, internet, telefon
250 zł
Księgowość
200 zł
Programy, reklama, szkolenia
250 zł
Docelowy dochód przed podatkiem
6 000 zł
Razem miesięcznie
9 600 zł

Teraz najważniejsza i najczęściej zawyżana liczba: godziny produktywne, czyli takie, za które klientka płaci. Pełen etat to ok. 160 godzin, ale odejmij przerwy, sprzątanie, zamawianie materiałów, odpisywanie na wiadomości i puste okienka. Realnie przy pracy solo zostaje 100–120 godzin.

Koszty i dochód miesięcznie
9 600 zł
Godziny produktywne
120 h
Minimalna stawka za godzinę
80 zł

Krok 2: cena konkretnego zabiegu

Wzór jest prosty:

cena = (czas zabiegu + czas przygotowania) × stawka za godzinę + materiał

  1. 1

    Zmierz prawdziwy czas zabiegu na kilku wizytach — nie ten z kursu, tylko Twój, razem z konsultacją i płatnością.

  2. 2

    Dolicz czas przygotowania i sprzątania stanowiska po zabiegu. To też jest Twoja godzina pracy.

  3. 3

    Policz zużycie materiału na jedną wizytę: preparaty, jednorazówki, rękawiczki, folia.

  4. 4

    Podstaw do wzoru i zaokrąglij w górę do pełnych 10 zł.

Przykład dla stawki 80 zł za godzinę:

Przykładowa kalkulacja trzech zabiegów
Czas z przygotowaniem i materiałCena minimalna
Manicure hybrydowy
1 h 30 min · 15 zł materiału135 zł → 140 zł
Laminacja brwi z henną
1 h · 20 zł materiału100 zł
Komplet rzęs 2–3D
3 h 15 min · 35 zł materiału295 zł → 300 zł

To cena, poniżej której pracujesz na minus. Jeśli konkurencja w okolicy bierze więcej — świetnie, masz przestrzeń. Jeśli mniej, nie schodź od razu z ceny: sprawdź, czy da się skrócić czas zabiegu, czy rozliczasz wszystkie usługi dodatkowe i czy grafik nie ma zbyt wielu pustych okienek.

Co po cichu zjada marżę

  • Nieodwołane wizyty. Godzina, za którą nikt nie płaci, podnosi koszt wszystkich pozostałych. Jak je ograniczyć, piszemy we wpisie o no-show w branży beauty.
  • Jedna cena za usługi o różnym czasie. Uzupełnienie po dwóch i po czterech tygodniach to inna praca — warto rozdzielić je w cenniku.
  • Dodatki „gratis”. Zdobienie, zdjęcie starej stylizacji, dodatkowa maska — każde po 10 minut daje godzinę tygodniowo.
  • Prowizje. Jeśli część klientek przychodzi z aplikacji pobierającej prowizję od wizyty, Twoja realna cena jest niższa niż w cenniku.

Jak pokazać cennik klientkom

  • Cena konkretna lub „od”. „Od” tylko tam, gdzie cena naprawdę zależy od długości włosów czy zakresu — i z dopiskiem, od czego.
  • Czas przy każdej pozycji. Klientka planuje dzień, a Ty unikasz pytań „ile to trwa?”.
  • Te same ceny wszędzie. Instagram, Profil Firmy w Google, strona rezerwacji — klientka zauważy każdą różnicę.

Pamiętaj też o przepisach. Ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług wymaga, żeby cena była podana w miejscu świadczenia usługi i była kwotą do zapłaty przez klientkę — jeśli jesteś czynną podatniczką VAT, z VAT. Przy obniżce ceny, np. promocji, obok ceny obniżonej trzeba pokazać najniższą cenę tej usługi z 30 dni przed obniżką.

Kiedy i jak podnieść ceny

Dobry sygnał to grafik zapełniony na 2–3 tygodnie do przodu przez kilka miesięcy z rzędu albo wzrost kosztów, który zjada więcej niż 10% Twojej stawki. Podwyżkę ogłoś z wyprzedzeniem — 2–4 tygodnie przed wejściem w życie — i daj klientkom z już zarezerwowanymi wizytami starą cenę. Jedno krótkie zdanie o tym, z czego wynika zmiana, wystarczy; nie trzeba się tłumaczyć.

W Salonify każda usługa ma własny czas, bufor po wizycie i cenę, a zmiana ceny od razu pojawia się na wizytówce. Statystyki pokazują, które zabiegi przynoszą największy przychód. Jeśli chcesz ułożyć cennik od zera, załóż konto na 14 dni za darmo — bez karty płatniczej.

Pytania o wycenę zabiegów

Ile godzin w miesiącu realnie przepracowuje stylistka solo?

Godzin opłaconych przez klientki zwykle jest 100–120, nawet przy pełnym etacie. Resztę zajmują przerwy, sprzątanie, zamówienia, wiadomości i puste okienka w grafiku.

Czy w cenniku muszę podawać cenę z VAT?

Cena podawana klientce ma być kwotą, którą zapłaci. Jeśli jesteś czynną podatniczką VAT, zawiera ona podatek. Przy zwolnieniu z VAT podajesz po prostu kwotę do zapłaty.

Czy przy promocji trzeba podawać najniższą cenę z 30 dni?

Tak. Ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług wymaga, żeby przy każdej informacji o obniżce ceny usługi pokazać też najniższą cenę tej usługi z 30 dni przed obniżką.

Jak często podnosić ceny?

Nie ma stałej reguły. Dobrym sygnałem jest grafik zapełniony na 2–3 tygodnie do przodu przez kilka miesięcy albo wzrost kosztów. Podwyżkę ogłoś 2–4 tygodnie wcześniej.

Każda usługa z własnym czasem i ceną

14 dni za darmo. Bez karty, bez zobowiązań.